Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lyari Arrev. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lyari Arrev. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 lipca 2016

"Sam. Tak, to kluczo­we słowo, na­jok­ropniej­sze w całym słow­ni­ku. Zbrod­nia brzmi w porówna­niu z nim zu­pełnie niewin­nie, a piekło sta­nowi je­dynie bar­dzo od­ległe, łagod­ne skojarzenie"

Lyari Arrev 

17 lat ; Faria


                             Jestem cieniem. Nie duchem, nie zjawą. Nawet nie demonem.

To smutne.
Istnieć, ale nie żyć.
 Czuć, ale nie zmysłami.

Być tylko zlepkiem emocji.
 Bez celu.
Bez sensu 
                                                 
Ciało już mnie nie ogranicza.
Nie czuję ani chłodu, ani gorąca.
Nie męczę się, nie potrzebuje snu.
Widzę nawet nocą,
 Słyszę najlżejszy szmer,
Węch mam czulszy niż najlepszy pies gończy.
Czas jest dla mnie abstrakcją.
                                                       
Ludzie czasem mnie dostrzegają,
Ale zawsze ignorują.
Biorą za marę bądź złudzenie.
Tak jest łatwiej.
                                                                 
 Znikam.
Przeszłość się rozmywa
Czasem już nie wierzę, że kiedykolwiek byłam człowiekiem.

Boję się przyszłości...

                                                       

Inne informacje:
-Kuleje na lewą nogę, wina starego wypadku.
-Nie umie pisać, ale nieźle liczy.
-Córka kupca z Elay.
-Jej brat jest bankierem w Marmawerd.  
-Postać stworzona głównie na wątek ewentowy ("Życie i śmierć rozpoczęły wspólny taniec. Nic już nie było do końca żywe czy martwe".)